• Dawid Jung

Leksykon Zapomnianych Gnieźnian :: Adam Śmigielski

Adam Śmigielski (ok. 1650-1716). Związki z Gnieznem: starosta gnieźnieński. Jeden z najsłynniejszych dowódców po Stefanie Czarnieckim w Rzeczpospolitej (obecnie niemalże całkowicie zapomniany), stał się bohaterem wielu opowieści i legend, autor powiedzonek militarnych, które na trwałe weszły do kanonu.

Na przełomie XVII i XVIII wieku Śmigielski był jednym z najbardziej znanych dowódców-partyzantów walczących ze Szwedami. Był m.in. konsyliarzem województwa poznańskiego w konfederacji sandomierskiej, chorążym nadwornym koronnym, starostą gnieźnieńskim. Żonaty z Zofią Potocką (ok. 1660 - po 1716), nie mieli dzieci.

Pierwsze szlify wojenne Adam Śmigielski zyskał już pod Janem Sobieskim w bitwie pod Chocimiem (1673 r.).

Starosta gnieźnieński był stronnikiem króla Augusta w II wojnie północnej ze Szwecją.

W 170 3 r. uzyskał Śmigielski przez sejm deputat do przynależności obozu królewskiego oraz funkcję komisarza dla oznaczenia granic na Śląsku. Podczas wojny z szwedzkim królem Karolem XII Śmigielski wsławił się odwagą i zyskał sławę niezwyciężonego pogromcy Szwedów.

18 października 1703 r. król August II wysłał list do Śmigielskiego dziękując mu za osobiste zaangażowanie w walce z wrogiem, za wystawienie własnym sumptem znacznego oddziału wojska, a także zapewnił król starostę gnieźnieńskiego, że żołd żołnierski bierze na siebie skarb państwa.

W 1704 r. Śmigielski odbił Leszno, następnie udał się pod Poznań, skąd nacierał na oddziały szwedzkie.

Zimą 1705 r. zaplanował porwanie króla szwedzkiego, Karola XII, który przebywał w Rawiczu, jednakże zdradzony przez polskiego szlachcica, Śmigielski owego planu nie wprowadził już nigdy w życie. Od tego czasu król szwedzki za Śmigielskiego wyznaczył 12.000 złotych nagrody.

Starosta gnieźnieński był postrachem szlachty kolaborującej z wrogiem. Rozgromił m.in. sejmik ziemi sieradzkiej i porwał marszałka Iwańskiego, następnie w niewolę wziął pod Łęczycą ponad 60. osób pozostających pod rozkazami Grudzińskiego.

1 czerwca 1705 r. Śmigielski dysponując własnym oddziałem oraz ponad 2000 Sasów i wojskiem konfederacyjnym, rozbił spisującą szlachtę na sejmiku w Opatowie wraz ze znacznym oddziałem szwedzkim.

Gdy 12 lipca 1704 r. w wyniku wewnętrznych niepokojów wybrano na króla Polski Stanisława Leszczyńskiego, Śmigielski dochowywał nadal wierności Augustowi II. W tym czasie Śmigielski zbrojnie najechał Warszawę z zamiarem porwania spiskujących senatorów i posłów jadących na sejm. Jednakże stolica mocno była obstawiona przez 4 pułki szwedzkie generała Nierotha, dzięki którym 3 października zabezpieczano koronację Leszczyńskiego.

W 1705 r. Śmigielski walczył na Warmii, pojmał m.in. hrabiego Oxenstirna wraz z porucznikiem, podoficerami i żołnierzami. Śmigielskiemu udało się także rozbić kilka oddziałów szwedzkich, które łupiły okoliczną ludność. Następnie przeniósł się do Małopolski, gdzie rozbił garnizon krakowski złożony z tzw. „chorągwi stanisławowskiej”. Pod Kielcami zwyciężył dwie chorągwie wojewody kijowskiego.

8 stycznia 1706 r. król Stanisław Leszczyński w porozumieniu z królem szwedzkim rozpisał list zapewniając Śmigielskiego, że jeśli przejdzie na ich stronę, uzyska protekcję oraz życzliwość i nie będzie ścigany śmiercią. Śmigielski jednak nie przyjął warunków królów pozostając nadal lojalistą i stronnikiem Augusta II, i na znak wierności staremu królowi pod Warszawą rozniósł w perzynę szwedzki pułk dowodzony przez generała Skorzewskiego.

Gdy 30 stycznia 1706 r. August II przybył do Tykocina, natychmiast spotkał się ze Śmigielskim nie szczędząc mu słów uznania.

W marcu 1706 r. Śmigielski w Prusach Królewskich rozbił pułk hrabiego Truchsesa. Wraz z pułkownikiem szwedzkim do niewoli dostało się prawie 400. żołnierzy.

W uznaniu dotychczasowej służby August II wynagrodził Śmigielskiego licznymi dostojeństwami i dzierżawami królewskimi. Otrzymał m.in. majątki Piętno i Kazuń.

Starosta gnieźnieński, gdy tylko dowiedział się, że August II w porozumieniu z królem szwedzkim, Karolem XII zrzekł się polskiej korony i uwolnił poddanych od przysięgi wierności, postanowił przejść na stronę króla Stanisława Leszczyńskiego.

W wojsku króla Leszczyńskiego Adam Śmigielski otrzymał rangę generała-majora.

W sierpniu 1708 r. Śmigielski siłą 6000 żołnierzy rozbił pod Skrzynnem wojska konfederacji zawiązanej w Lublinie (szlachta chciała wybrać swojego króla, niezadowolona z rządów Leszczyńskiego), następnie starosta gnieźnieński zmusił w Wieluniu 27 chorągwi do poddania się i złożenia przysięgi na wierność królowi Leszczyńskiemu.

Tymczasem sytuacja w Rzeczpospolitej stawała się coraz bardziej niebezpieczna, bowiem w walkę o koronę włączył się ponownie August II, a osłabienie sił polskich zaczęły wykorzystywać oddziały rosyjskie, które zaczęły plądrować i łupić kraj. Obawiano się również aktywności Turcji, która mogłaby zaatakować z południa i zająć Podole.

W kwietniu 1711 r. Śmigielski zebrał w Wielkopolsce ochotników i napadł na Sasów, dzięki czemu zdobył wojenną kasę oraz sztandar, które odesłał królowi Leszczyńskiemu.

Po śmierci starosty gnieźnieńskiego, jego urząd w Gnieźnie został nadany Ludwikowi Boruckiemu, miecznikowi brzesko-kujawskiemu (przywilej z 17 marca 1716 r.).

Cytaty przypisywane Adamowi Śmigielskiemu:

-        Bij się a nie drżyj niby baba (za: Adam Amilkar Kosiński)

-        Tak mi dobrze ta broń N. M. Panny służy, że zawsze głowa spadnie ile razy jej na nieprzyjaciela Ojczyzny użyję (po wypróbowaniu otrzymanej ze skarbca częstochowskiego szabli, za: Eugeniusz Iwanowski herbu Łodzia)

-        Konia mam w kieszeni, panie poruczniku (na pytanie o wyposażenie wojenne, za: Józef Grajnert)

-        Hultaju! Daruję ci życie, lecz wprzódy zaśpiewaj mi wesołą piosnkę: jeśli zaś tego we cztery godziny nie dokażesz, będziesz wisiał! (do Żyda na Rusi podejrzewanego o szpiegostwo, którego ostatecznie Śmigielski ułaskawił, za: Kazimierz Wójcicki, Józef Grajnert)

Starosta gnieźnieński w literaturze

Henryk Rzewuski (1791-1866) powieściopisarz i publicysta, wolnomularz, w powieści o Adamie Śmigielskim (Adam Szmigielski, starosta gnieźnieński [w II. wyd. krakowskim z 1867 r. pisownia nazwiska Śmigielski]) podaje m.in. piękną legendę gnieźnieńską dotyczącą XVIII w., o rzekomej świętości Stanisława Śmigielskiego, dziadka starosty:

[Starosta gnieźnieński] (…) pan stolnik koronny, za pozwoleniem księcia Prymasa, sprowadził z Prusów zwłoki swojego dziada Stanisława do kościoła metropolitalnego w Gnieźnie, i tam pyszne egzekwie mu sprawił. Gdy otworzono trumnę, znaleziono jego ciało tak świeże, jakby dopiero było opuszczone od duszy. Nawet zapach fijołków dał się czuć. Było widzieć radość babuni, kiedy zaczęła te zwłoki całować. Jeszcze żyła lat kilka przy wnukach, pokąd się nie złączyła ze swoim świętym małżonkiem; skonała z uśmiechem słodkim na ustach, a przez te lat kilka niczem tyle nie była zajęta, jak wyrobieniem, by w Rzymie rozpoczęto proces kanonizacyi jej męża. Przy poplecznictwie wnuka i jego przyjaciół wielkie było o to forsy. Nawet roku 1728, w instrukcyi województwa Sandomierskiego posłom na sejm, było wyraźne zalecenie, żeby się starali wyrobić kanonizacyą Stanisława Śmigielskiego, umęczonego przez Aryanów. Zamięszania Europy wkrótce po śmierci Augusta II nie dozwoliły skutku tych zabiegów, wszakże dotąd w Gnieźnie jego ciało słynie cudami.

W 1863 w Tygodniku Ilustrowanym Kazimierz Władysław Wójcicki (1807-1879) opublikował ciekawe podanie o Adamie Śmigielskim:

„(...) W Wielkopolsce, a głównie w Gnieźnieńskiem, zachowało się następne podanie o Śmigielskim. Było to na Rusi: w obozie starosty gnieźnieńskiego schwytano Żyda podejrzanego o szpiegostwo. „Na gałęź z nim!”krzyknął Śmigielski. Struchlały biedak rzucił się do nóg jego z płaczem, błagając o darowanie życia, jako ojcu kilkorga drobnych dziatek. Pan starosta, rozgrzany starym węgrzynem, popatrzył na Żyda, a upatrując wyraz dowcipu w jego obliczu, rzekł: - „Hultaju! daruję ci życie, lecz wprzódy zaśpiewaj mi wesołą piosenkę; jeśli zaś tego we cztery godziny nie dokażesz, będziesz wisiał." Po oznaczonym czasie, wyprowadzono więźnia z komórki gdzie był osadzony; Żyd staje wśród zebranego grona obok starosty otoczonego starszyzną i deklamuje wiersz następny:

Aj wej mi! aj ej mir!
Pan Śmigielski kawalir,
Pan Śmigielski wielki pan,
Jeszcze większy jak hetman.
Pan Śmigielski wojuje,
Komorucki rabuje. Aj wej mir!

Śmigielski, rozweselony dowcipem tak pochlebnym dla siebie, wybucha serdecznym śmiechem, wypuszcza obdarowanego na wolność, a wierszyk ten, podłożony pod nutę znaną, zamieniony w piosnkę, długo wyśpiewywano na okolicach Gniezna”.

List króla Augusta II do Adama Śmigielskiego, starosty gnieźnieńskiego

August wtóry z Bożey Łaski etc

Urodzonemu Adamowi Śmigielskiemu Staroście naszemu Gnieźnieńskiemu łaskę Naszę królewską. Urodzony wiernie nam miły, mając z dawna zaleconą wierności Waszey przez PP. Rad Naszych partykularney ku Majestatowi Naszemu życzliwości, doznaliśmy iey in praesenti, kiedy wierność Wasza nieżałując substancyi swoiey, y onę onerowawszy znaczną liczbę ludzi na usługę Naszę zebrał, co iako osobliwym Pańskiey Naszey łaskawości y pamiętnym przyimuiemy respektem, tak tym ludziom od wierności Waszey zaciągnionym służbę, Naszę nadwornę przypowiadamy niniejszym listem Naszym, z którymi to ludźmi Uprzejmość Wasza Ordynansów Naszych słuchać będziesz, y publicznemu pokoiowi invigiaro zechcesz, który pod takowy czas ludzie swawolnie alieno inhiantes, zwykli interturbare et sub favore hostilitatis bunty naiazdy y inne vio lencye cum summo publicre tranquilitatis domów ślacheckich y innych proindicio czynią. Intimuyemy zatem Wierności Waszey, abyś a prima notitia takowych inlervencyei znosił się zaraz z Wielmożnemi i Urodzonemi Starostami Naszemi, którym legibus rcgni takowe securitatis pro vivisio incumbit y onymże auxilio et adminiculo przeciwko takowym kupom swawolnym był. Przestrzegać także Wierność Wasza serio będziesz aby żadne commeaty posiłki sumplementi nieprzyjacielowi od postronnych niebyły przysełane tudziesz aby za granice spolia kraiów Naszych hostilitate bac złupionych zebrane wywożone niebyły wszakże ieżeliby się iaka exercendse inilitaris gloriae Wierności Waszey podała okazya lub iunctim z wojskami koronnemi lub innym sposobem zechcesz Wierność Wasza zarabiać na nieśmiertelne imie y pamiętną Rzeczypospolitey retlexyę, którym to ludziom gdy żołd skarbu naszego nadwornego naznaczamy Wierność Waszę obliguiemy aby ci ludzie jak najskromni y według arlikułów woyskowych obchodzili się y żadnych aggrawaciyei ubogim ludziom nic czynili ani hiberny y consistencyi na woysko com putowe należący pralendowali, ale tylko z żołdu swego żyli którę Wierności Waszuy expremissis applikacyę przynależytych wdzięczności pańskimi y Naszemi respektami nudgrodzić zechcemy Dan w Ujazdowie d .18. 8bris. A. 1703. Augustus Rex.

 

Zobacz powieść Adam Śmigielski, starosta gnieźnieński

 

Dawid Jung

 

Bibliografia:

H. Rzewuski Adam Śmigielski, starosta gnieźnieński, Kraków 1867, s. 237; K. Tarnowski, Adam Śmigielski, chorąży nadworny koronny, starosta gnieźnieński [w]: „Biblioteka warszawska, 1850, t. 1, s. 245-263; T. Sinko, Antyk w literaturze polskiej, Warszawa 1988 , s. 182; W. Kriegseisen, Sejmiki Rzeczypospolitej szlacheckiej w XVII i XVIII wieku, Wydawnictwo Sejmowe 1991, s. 201; B. Kosmanowa, M. Kosman, Sylwetki Wielkopolan, Poznań 1988, s. 307-309; F. Otwinowski, Erazma Otwinowskiego dzieje Polski pod panowaniem Augusta II od roku 1696-1728, Kraków 1849, s. 100; A. Kosiński, Pamiętnik szlachcica z czasów Jana Sobieskiego w: „Biblioteka warszawska”, t. 2, zbiór XXII, Warszawa 1846, s. 294; K. Zawisza, Pamiętniki, Warszawa 1862, s. 265; E. Helleniusz (właś. E. Iwanowski) Matka Boska na Jasnej Górze Częstochowskiej Królowa Korony Polskiej, Paryż 1852, s. 44; K. Wł. Wójcicki Adam Śmigielski [w:] „Tygodnik Ilustrowany”, Warszawa, 28 listopada 1863, nr 218.